W dniach 14 i 15 stycznia w ramach "Weekendu Nowości" prezentowaliśmy nowy model Renault Scenic.

Co sądzą o nim Klienci, którzy skorzystali z jazdy próbnej?

Zachęcamy do zapoznania się z opinią p. Agnieszki Wilczyńskiej Redaktor Naczelnej Puls Gminy Dopiewo i Puls Gminy Tarnowo Podgórne.

Nowy Scenic – auto nowoczesnej rodziny

Dzięki uprzejmości salonu Auto Compol S.A. przy ul. Dąbrowskiego w Poznaniu mogłyśmy jeszcze przed premierą poznać i pojeździć nowym Renault Scenic. Bardzo nam się podobał.

Pierwsze wrażenie: duże, nowocześnie wyglądające auto. Drugie wrażenie: Do tego bardzo przyjemnie się prowadzi. Trzecie wrażenie: Bardzo do mnie pasuje.

Premiera nowego Renault Scenic miała miejsce w weekend 14-15 stycznia. Auto nie przypomina już samochodu rodzinnego sprzed lat. Zdecydowanie zmieniła mu się sylwetka i dziś bardziej przypomina nowoczesnego SUVa niż beczkowatego VANa.

W środku auta jest sporo miejsca i z przodu i z tyłu. Fotel wygodny, dobrze wyprofilowany, oczywiście z możliwością elastycznej regulacji. Spora liczba schowków (o łącznej pojemności 63 litry), podobały mi się zwłaszcza te w podłodze. Kluczyk także nie przypomina tradycyjnego, a bardziej stylowego pilota. Nie ma tu stacyjki, a żeby go odpalić, wystarczy mieć kluczyć w kieszeni. Auto jest pełne nowoczesnych technologii, nawet tryb jazdy można zmienić według upodobań na sportowy. 

Amatorzy słuchania muzyki w samochodzie także powinni czuć zadowolenie w nowym Scenicu, system Bose Surround naprawdę robi różnicę przy słuchaniu muzyki w aucie.

Wspomnijmy jeszcze o aktywnym tempomacie, wejściach na USB czy multimedialnym wyświetlaczu umiejscowionym na środku deski rozdzielczej, bez których żadne współczesne nowoczesne auto nie może się obyć. 

Bagażnik ma 572 litrów, robi wrażenie dużego, a po złożeniu siedzeń nawet gigantycznego.

Podoba mi się, że także pod maską auto jest przyjazne kierowcy. Żarówki można samemu wymienić (łatwy dostęp), nie trzeba z latarką szukać wlewu oleju czy wody do spryskiwaczy.

Bardzo praktyczny okazał się wysuwany wyświetlacz head- up na wysokości przedniej szyby kierowcy, który sprawiał że nie musiałam patrzeć na zegary, aby kontrolować aktualną prędkość pojazdu.

Największe wrażenie zrobił na mnie jednak „asystent parkowania”, czyli system, który przy pomocy skanowania otoczenia samochodu (czujniki paskowania 360 stopni i kamera parkowania z tyłu) wspomaga parkowanie. Pierwszy raz w życiu parkowałam auto na parkingu pod marketem bez dotykania kierownicy. 

Nowością u Renault jest wprowadzenie w tym modelu systemu utrzymania toru jazdy, który sam kontroluje położenie samochodu między pasami ruchu na drodze. 

Każdy Scenic jeździ teraz na 20 calowych, dużych kołach, co daje lepszy komfort prowadzenia, większe bezpieczeństwo, ale i możliwe dłuższe życie każdej opony. Nie kosztują one dużo więcej niż standardowe 17 – calowe koła. Czym jeszcze różni się od starego Scenica – jest całkiem nowy, nowocześniejszy o lata świetlne, no i trochę dłuższy i szerszy.

Całość bardzo starannie wykonana - Renault Scenic produkowany jest we Francji.

Nam udostępniono Renault Scenic w wersji Bose, czyli najwyższej, z manualną skrzynią biegów, która kosztuje od 97.900 zł. Samochód z silnikiem Energy TCe130, czyli silnik benzynowy, turbo doładowany z systemem start & stop (czyli wyłącza się podczas postoju np. na światłach), 130 koni.

Najtańsza wersja Scenica (model Life) zaczyna się od 75 tys. zł.

"Samochód rodzinny nowej generacji" – to hasło reklamowe nowego Scenica, ale po przejechaniu się tym autem naprawdę w nie uwierzyłam!
Rada dla kupujących. Jeśli chcecie wybrać auto marzeń z wybranym, niestandardowym dodatkowym wyposażeniem należy zacząć o zakupie myśleć i zamawiać co najmniej 3 miesiące wcześniej. Auta nie stoją na parkingu i nie czekają na nas, zwłaszcza te z indywidualnie dopasowanymi rozwiązaniami.